Czym lecimy na Saharę... czyli będzie zabawa...
Yamaha Stratoliner 1900
- waga na sucho 343.8 kg - niezbyt dobry wynik żeby
tym dało się jeździć po SAHARZE, ale spokojnie ;-)
- silnik 1854cm3, moment obrotowy 168 Nm, taka siłownia
pociągnie wszystko łącznie z ciężarówką na holu... .
Jeżeli w górach Atlasu los sprawi, że napotkamy na drogach
śnieg - będzie to główny kandydat do nowej edycji show
"Gwiazdy tańczą na lodzie". Optymizm podpowiada nam
że da rade ;-)
Kawasaki GPZ 500S
60KM, 2 cylindry, poj. 500cm3.
Osiągi niezbyt imponujące, ale jeśli dodać do tego
szalonego i zdeterminowanego jeżdżca to wszędzie
dojedzie ;-). Pustynne piaski sahary zostaną
zdobyte.
Honda Hornet CB 600F
-silnik 600cm3, kręci się do 14500obr/min.,
1/4 mili robi w 11,4 sek, a 100km/h ma po 3,3s...
wielbłądy nie mają szans...
Wystarczy bliski kontakt z takimi "substancjami" jak śnieg,
piasek, woda, błoto...i kładzie się momentalnie na ziemi jak
Reksio w budzie. "Idealny" sprzęt na Sahare ;-)